Łapianie z sukcesami w Maratonach Kresowych

Cyklistów w naszym mieście przybywa jak grzybów po deszczu. To bardzo dobry i zdrowy objaw. Nie wszystkim z nich wystarczają turystyczne przejażdżki organizowane przez ŁTR Peleton, potrzebują nowych wrażeń i doznań rywalizacji sportowej. Do nich należą Tomasz Staturski, Michał Bojarczak i Leszek Moczydłowski, znani z tras m.in. Narwiańskiego Triathlonu Bagiennego.

Wyżej wymienieni, usportowieni młodzi ludzie z powodzeniem uczestniczą w Maratonach Kresowych oraz zawodach z cyklu MTB. Postępy ich startów można śledzić na stronach internetowych tych przedsięwzięć.

(Okf)

Foto: Mazovia MTB Maraton

dsc_0118

Andrzej Sienkiewicz najlepszym tenisistą w Łapach

W rozegranym, niedzielnym, turnieju tenisa ziemnego zorganizowanym z i inicjatywy ludzi, których pasjonuje ta dyscyplina sportu i przy pomocy Ośrodka Kultury Fizycznej w Łapach zwyciężył Andrzej Sienkiewicz, który w finałowej rywalizacji pokonał Karola Jabłońskiego 2:1.

Trwające ponad osiem godzin rozgrywki skupiły 12 uczestników, którzy zostali podzieleni na dwie grupy. Zwycięzcy grali w finale a zdobywcy drugich lokat o trzecie miejsce.

Grupa A:

  1. Karol Jabłoński – 8 pkt.

  2. Leszek Moczydłowski – 8 pkt.

  3. Grzegorz Niwiński – 6pkt.

  4. Bogusław Prokop – 4 pkt.

  5. Leszek Łapiński -4 pkt.

  6. Marcin Kamiński – 0 pkt.

Grupa B.

  1. Andrzej Sienkiewicz – 10 pkt.

  2. Tomasz Mnich – 8 pkt.

  3. Jacek Młynarczuk – 4 pkt.

  4. Janusz Karpowicz – 4 pkt.

  5. Giuseppe de Clemente – 4 pkt.

  6. Grzegorz Hryncewicz – 0 pkt.

O 3 miejsce: Leszek Moczydłowski – Tomasz Mnich 2:0

O 1 miejsce: Andrzej Sienkiewicz – Karol Jabłoński 2:1

Dziękujemy Panu Leszkowi Łapińskiemu za zaangażowanie i pracę na rzecz organizacji imprezy oraz Fitness Clubowi Metamorfoza za ufundowanie nagród.

Źródło: www.okf.lapy.pl

(Okf)

Foto

Większość ze startującej dwunastki. Zwycięzca – Andrzej Sienkiewicz – w koszulce czerwonej

<Digimax S500 / Kenox S500 / Digimax Cyber 530>

Galeria z Triatlonu Bagiennego

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z Triatlonu Bagiennego 2011: [GALERIA]

„Spod Trzepaka do Spartaka” – zabawa trwa

Spod Trzepaka do Spartaka” – pod tą nazwą kryje się zestaw przedsięwzięć ukierunkowanych pod kątem organizacji aktywnego, wakacyjnego wypoczynku dla najmłodszych, którzy wakacje spędzają pomiędzy blokami. W roku bieżącym nabrała ona nowego wymiaru. Dzięki Urzędowi Miejskiemu w Łapach, który pozyskał fundusze unijne w ramach projektu „Sport szansą na aktywizację mieszkańców gminy Łapy” w ramach działania 413 Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju objętego PROW na lata 2007-2013, organizatorzy mogli zakupić sporą ilość sprzętu do gier i zabaw oraz pamiątkowe koszulki a także zatrudnić profesjonalnych instruktorów.

Zajęcia rozpoczęły się od początku wakacji i potrwają do końca sierpnia. Każdy może do nich dołączyć. Wystarczy chęć oraz pisemna zgoda rodziców. Przypominamy, ze są one nieodpłatne.

Przypominamy, ze w każdy poniedziałek i czwartek na boisku przy ul. Konopnickiej oraz każdą środa i piątek na Placu Solidarności o godz. 17 spotykamy się w celu wspólnej, sportowej zabawy.

Źródło www.okf.lapy.pl

(Okf)

Trzepakowcy’ jak ich pieszczotliwie nazywają organizatorzy razem z instruktorem, prezentują się w nowych strojach znakomicie. Wcale nie przeszkadza im to, że niektóre z koszulek sięgają aż do kolan

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Niesamowity finisz rozstrzygnął – Martin Lipinski z Berlina oraz Aleksandra Sosnowska z Warszawy zwycięzcami Narwiańskiego Triathlonu Bagiennego – Łapy 2011

[SinglePic nie odnaleziony]

Niesamowita dyscyplina, niesamowita rywalizacja, niesamowita pogoda, niesamowici uczestnicy – tak można podsumować krótko to co działo się na trasie II Narwiańskiego Triathlonu Bagiennego – Łapy 2011 zorganizowanego przez łapski Ośrodek Kultury Fizycznej. Imiennie zwycięzcą batalii jest każdy, kto dotarł do mety. Triathlon honorowym patronatem objął Marszałek Województwa Podlaskiego a powstał on w ramach projektu „Sport szansą na aktywizację mieszkańców gminy Łapy” w ramach działania 413 wdrażanie lokalnych strategii rozwoju objętego PROW na lata 2007-2013.

W słońcu i w deszczu

Tuż przed startem oraz podczas przejazdu rowerem przez lasy w okolicach Doktorc i Zawyk było niesamowicie parno. Już od samego początku wykrystalizowała się czołówka w której przewodzili Mirosław Puciłowski (Białystok), Michał Bojarczak (Łapy) Martin Lipinski (Berlin) oraz Marcin Lipowski (Warszawa),Leszek Moczydłowski (Łapy) i Bartek Rowiński (Szczebra). Tak tez było podczas przesiadki do kajaków ale wszyscy jeszcze trzymali się w grupie. Deszcz, który zaczął padać był ulgą dla rozgrzanych i pociętych przez komary ciał.

Dystans do pokonania kajakiem trudno jest dokładnie zmierzyć. Jest to ok. 12-13km. Rzeka meandruje i powoduje, że zawodnicy zmagają się nie tylko ze zmęczeniem. Muszą być ciągle skoncentrowani na tym, co czeka ich za kolejnym zakrętem.

Niedaleko przed wpłynięciem na starorzecze stanowiącym ostatni akt wodnej rywalizacji, w Uhowie, uczestnicy triathlonu spotkali się ze wspaniałym przyjęciem zorganizowanej grupy mieszkańców. Wspaniały, kulturalny doping, transparenty, owoce i pokrzepiające utwory muzyczne dodawały sił i motywowały. To wspaniałe, godne naśladowania przedsięwzięcie przygotował Sławomir Szyluk z grupą przyjaciół. Wszyscy jesteśmy pod wrażeniem.

Martin i Ola

Po lądowaniu na tzw. Sosence (są już pierwsze glosy mówiące o tym, ze to miejsce nazwano na cześć dwukrotnej zwyciężczyni Narwiańskiego Triathlonu Bagiennego (Aleksandra Sosnowska) zawodników czekał jeszcze trzykilometrowy dystans do przebiegnięcia. Podmokłe łąki, sporo błota oraz gruz i nierówności nie były większym utrudnieniem. O zwycięstwo walczyła dwójka Martin Lipowski i Mirosław Puciłowski. Biegli ramię w ramię do samej mety wyznaczonej w centrum miasta przy Placu Niepodległości. 49-letni Białostocczanin przegrał z 36 letnim Berlińczykiem o przysłowiowy włos. Na mecie zwycięzca mówił o trudnej trasie i ciężkiej przeprawie. Zupełnie innego zdania była Aleksandra Sosnowska, która wbiegła na metę jak zwykle uśmiechnięta jakby wróciła z udanych zakupów a nie z ponad dwugodzinnej, wyczerpującej harówki. – Fajna trasa, ale stanowczo za mało biegu. Musicie zwiększyć dystans – przekazywała organizatorom.

Mistrzowie, którym należy się kłaniać

Wszyscy uczestnicy zasługują na wielkie słowa uznania. I tu nie chodzi o zajmowane lokaty, ale o atmosferę, którą sami tworzą. Towarzyszą im znajomi, rodzina, przyjaciele. Stanowią społeczność w którą chciałoby się wpisać.

Panowie (nie wypominając wieku) Andrzej Zieniewicz (60), Jan Lemancewicz(60), Edmund Łapuć(63) zasługują na to, by kłaniać się im w pas. Ten pierwszy nie dość, ze przyjechał na zawody 25 km. rowerem, wziął w nich udział zajmując doskonała lokatę to i odjechał z powrotem rowerem. Wszyscy są godni najwyższego uznania a mówiąc do nich powinniśmy się zwracać używając dodatkowego słowa „mistrzu”.

Zdaniem organizatorów, początek przedsięwzięcia o nazwie łapski produkt lokalny ma konkretny wymiar. Teraz go trzeba dobrze oszlifować i nadać mu szlachetny wygląd. Jeśli o to zadbamy wspólnie możemy być w przyszłości z niego bardzo dumni.

Źródło: www.okf.lapy.pl

Okf)

Foto: Tuż po starcie

dscf2259

Dziękujemy:

Podlaskiemu Urzędowi Marszałkowskiemu

Urzędowi Miejskiemu w Łapach

Urzędowi Miejskiemu w Surażu

Domowi Kultury w Łapach

Narwiańskiemu Parkowi Narodowemu

Stowarzyszeniu N.A.R.E.W

oraz

Bankowi PKO oddz. W Łapach

Stajni „Tradycja” w Uhowie

FALCAR”owi w Łapach

Kaylon”owi w Uhowie

Parkowi Linowemu „Zacisze” w Doktorcach

Świetlicy Socjoterapeutycznej w Łapach

Cukierni „U Lecha” w Łapach

Fitness Clubowi „Metamorfoza” w Łapach

Prywatnym osobom, które chciały być anonimowe

specjalne podziękowania składamy:

  • strażakom ochotnikom z Łap, Łap Dębowiny, Uhowa i Suraża

  • Łapskiemu Towarzystwu Rowerowemu „Peleton”

  • Policji

Informacja dla tych, którzy nie oglądali TVP

http://www.tvp.pl/bialystok/informacje/obiektyw/wideo/30072011-godz-1830/4988486

od 21 min. 55 sek.