IV bieg Grand Prix "Bindugi" w złocie i błocie

Rekord trasy to chyba najważniejsze wydarzenie czwartego biegu z cyklu Grand Prix “Bindugi”. Nie brakowało w nim też innych smaczków, jak start lekkoatletycznej medalistki mistrzostw Polski, czy gościa z dalekich Suwałk.
Tym razem pogoda dopisała. 15 stopni powyżej zera, słonecznie, słowem – złota Polska… wiosna. Złoto było też na mecie, bo uzyskiwane przez zawodników wyniki były imponujące. Choć po pierwszym okrążeniu prowadził Kuba Perkowski z przewagą kilkudziesięciu metrów nad ścigającą go grupą biegaczy, to na metę jako pierwszy wpadł inny zawodnik – Wojciech Augustynowicz. Już na finiszu wiadomo było, że padnie rekord trasy. Wynik 32 minuty i 38 sekund to od niedzieli najlepszy czas tej edycji biegu.
Jako pierwszy, co prawda nie na metę, ale na stadion, ponad godzinę przed biegiem, przyjechał jeden z uczestników, Pan Tadeusz Walendykiewicz. Zapas czasu mógł wynikać ze źle oszacowanej długości podróży, bo pan Tadeusz przyjechał aż z Suwałk. Człowiek z BIEGuna  biegać musi szybko. Drugie miejsce w kategorii M/40 tylko to potwierdziło. Gratulujemy i zapraszamy do Łap na kolejne biegi!
Pierwszy start w grand prix zaliczyła Paulina Mikiewicz-Łapińska. Kilkukrotna medalistka lekkoatletycznych mistrzostw Polski w biegach na 800 metrów potwierdziła poziom mistrzowski. Zajęła drugie miejsce w biegu, pewnie wygrywając w swojej kategorii, kobiet (nie wypominając nikomu wieku) przed “trzydziestką”.
Kolejny bieg 2 kwietnia, na który już dziś zapraszamy!
[singlepic id=1972 w=320 h=240 float=]
(OKf)