Maradony w spódnicach

[singlepic id=685 w=320 h=240 float=]
To miała być jednorazowa przygoda. Jakiś tam piłkarski turniej na nowo oddanym do użytku „Orliku” i spotkanie, by pobawić się, zobaczyć jak wygląda piłka nożna, spróbować utrzeć nosa chłopakom. Wtedy jeszcze nie znały siły futbolowej magii.  Dziś stanowią zgrany zespół o nazwie Orlik Champions, który nie miał sobie równych podczas podlaskich eliminacji ogólnopolskiego turnieju o puchar premiera Donalda Tuska z 2011 roku. I wcale nie zamierzają zakończyć tej przygody.
Orlikowy, wakacyjny flirt
Zaopiekował się nimi ówczesny „Orlikowy” animator, późniejszy nauczyciel wychowania fizycznego w SP2 w Łapach Łukasz Tarasiuk. Całe lato pilnie poznawali piłkarskie rzemiosło. Swoje umiejętności sprawdzali grając z chłopakami w Lidze Wakacyjnej. Dwukrotnie udało się ograć kolegów. To był dobry znak.
Później nadeszły eliminacje regionalne, powiatowe i wojewódzkie. Z powodzeniem. Nadszedł wielki dzień. Wyjazd do Warszawy, wizyta na Stadionie Narodowym oraz gry z najlepszymi w kraju. Zabrakło doświadczenia i umiejętności w walce o trofea ale powróciły „z tarczą”.
„Lato minęło a uczuciem serce plonie….”
Lato się skończyło, lecz nie skończyło się zainteresowanie piłką i chęć kontynuowania przygody. Chociaż dziewczęta ze szkoły podstawowej przeszły do gimnazjum, to nie przeszkodziło ono w stałych treningach. Trener co prawda dalej pozostał nauczycielem w szkole podstawowej ale nie zawiódł swoich podopiecznych i część swojego wolnego czasu poświęca na pracę z dziewczętami.
Założyły swoją stronę w internecie ( http://orlikchampions.futbolowo.pl ) organizują spotkania z białostockimi drużynami żeńskimi, kończąc je (niegościnnie) zwycięstwami. Teraz wybierają się na kolejny turniej do Michałowa (11.02.)
Każdy sportowiec trenując systematycznie chciałby sprawdzić swoje umiejętności w rywalizacji. One także. Dziewczyny są zbyt młode, by mogły brać udział w występach ligowych. Na to potrzeba jeszcze dwóch, trzech lat. Uczą się i czekają. My też czekajmy mając nadzieję, że ten piłkarski flirt przełoży się na dłuższy związek i będziemy mogli podziwiać  występy Orlik Championsw kobiecej piłkarskiej lidze. A na razie kibicujmy im, wspomagajmy w działaniach i… uzbrójmy się w cierpliwość.
(Okf)
[singlepic id=684 w=320 h=240 float=]
Foto: Wspomnienie lata