Mam sportowy dzień
W piątkowe, upalne, popołudnie odbyła się kolejna edycja “Mam sportowego dnia” organizowana przez łapski Ośrodek Kultury Fizycznej oraz Przedszkola nr. 1 i nr.2 a skierowanego przede wszystkim do mam przedszkolaków. To one tego dnia były w centrum uwagi i to one dodawały barw tej rekreacyjno – sportowej imprezie.
Oczywistym jest fakt, że występ mam jest nierozerwalny z występem ich pociech. Na sztuczną murawę Orlika najpierw wybiegły reprezentacje obu Przedszkoli, by rozegrać piłkarski pojedynek. Dwóch sędziów dokonywało szaleńczych prób, by zapanować nad około pięćdziesięcioosobową grupą piłkarek i piłkarzy. Chwilami nawet to się im udawało. Sam mecz był widowiskiem niezwykłym i pokazał po raz kolejny co oznacza wola walki. Żeby takim zaangażowaniem wykazała się polska reprezentacja tego wieczoru w Kiszyniowie. Po pojedynku piłkarskim – dzieci rywalizowały jeszcze w biegach z przeszkodami i przeciąganiu liny.
Organizatorzy spotkali się też z niezwykłym przypadkiem inteligencji u jednego z sześcioletnich piłkarzy. Otóż, niosący pustą i pełną butelkę z wodą, na zadane pytanie odpowiedział – jak będzie chciało mi się pić to skorzystam z pełnej, a jak nie będzie się chciało to z pustej. No cóż – pytającemu szczęka opadła.
Gwoździem programu był piłkarski pojedynek mam. Wielkie emocje towarzyszyły już podczas wyjściu zawodniczek na rozgrzewkę. Później rozgorzała walka już nie o każdy metr boiska ale o każdy centymetr. Bardzo wyrównany pojedynek nie został przerwany nawet przez krótkotrwałe opady deszczu. Ale chyba i jej zrobiło się za to głupio, bo przestało padać a nad Orlikiem ujrzeliśmy w ramach przeprosin tęczę starającą się dorównać urodą zawodniczkom. Niestety, znowu kibice płci męskiej nie doczekali się pomeczowej wymiany koszulek ale nie byli zawiedzeni. Któryś z nich filozoficznie powiedział, że zachód słońca i panie grające w nogę mógłby oglądać nieprzerwanie.
Celowo nie podajemy wyników rozstrzygnięć, bo to najmniej liczący się element sportowej zabawy. Sumując wszystko, trzeba przyznać, ze wypadł idealny remis i obecny na imprezie burmistrz Krzysztof Gołaszewski wręczył reprezentacjom takie same trofea a dzieci w podziękowaniu i podziwie dla sportowego kunsztu swoich mam obdarowały je różami. Natomiast organizatorzy liczą na to, że sportowa przygoda mam i ich pociech na tym dniu się nie skończy a zacznie.
[singlepic id=997 w=320 h=240 float=]
[singlepic id=998 w=320 h=240 float=]
[singlepic id=999 w=320 h=240 float=]
[singlepic id=1000 w=320 h=240 float=]
Ośrodek Kultury Fizycznej kieruje podziękowania do:
Przedszkoli nr 1 i 2 w Łapach
Daniela Łapińskiego – “Noris”
Marcina Roszkowskiego
Kwiaciarni przy Placu Niepodległości
Firmie “Kaja” w Białymstoku
(OKf)
